Hokery drewniane do kuchni kupuje się zwykle do jednej konkretnej lady, a nie na zapas. Dlatego najważniejsze pytanie brzmi: ile centymetrów ma mieć siedzisko. Jako producent hokerów barowych robimy je z litego drewna, z oparciem i tapicerowanym siedziskiem. Każdy model przycinamy do wysokości, której potrzebujesz, więc przed zakupem wystarczy napisać, ile ma mieć siedzisko, a potwierdzimy, czy dotniemy go na ten wymiar.
Zasada jest prosta. Między siedziskiem a spodem blatu powinno zostać od 25 do 30 centymetrów. Zmierz wysokość swojej lady, odejmij tę wartość i masz szukaną wysokość hokera.
W praktyce klienci zamawiają najczęściej trzy wysokości. Hoker 60 cm pasuje do niższych lad i do osób, które wolą siedzieć bliżej podłogi. Hoker 65 cm to najczęstszy wybór do typowej zabudowy. Hoker 70 cm sprawdza się przy podwyższonych ladach i barkach oddzielających kuchnię od salonu. Przy klasycznej ladzie barowej potrzebne bywają jeszcze wyższe stołki barowe.
To nie jest wybór z gotowej listy. Wybrany model przycinamy na wymiar, więc 60, 65 czy 70 cm to kwestia zamówienia, a nie dostępności w magazynie. Wybór hokera zaczyna się więc od miarki, nie od zdjęcia w katalogu: podajesz wysokość swojej lady, a my przycinamy hoker barowy do kuchni tak, żeby nogi nie zwisały, a kolana nie uderzały o zabudowę. Jeśli nie masz pewności, napisz do nas przed zakupem i potwierdzimy wymiar.
Nowoczesne zabudowy modułowe mają powtarzalne wysokości, więc dobór jest prosty. Typowa zabudowa kuchenna, także ta z IKEA, kończy się na wysokości około 90 centymetrów. Przy takiej ladzie najlepiej sprawdza się hoker 60 lub 65 cm. Jeśli kuchnia ma podwyższoną ladę albo wyższe nóżki szafek, wymiar rośnie i wtedy w grę wchodzi 70 cm.
Do gotowej zabudowy dobieramy też kolor, tylko inaczej, niż się zwykle zakłada. Nie pracujemy na bazie dekorów producentów kuchni, więc zamiast nazwy frontu przyślij próbkę albo zdjęcie w świetle dziennym. Wybarwienie dobieramy u siebie, do konkretnego koloru, dzięki czemu hoker kuchenny nie wygląda jak dostawiony element z innego kompletu.
Hoker bez oparcia jest lżejszy wizualnie i chowa się pod blatem niemal w całości. Minusy widać wtedy, gdy przy ladzie jada się śniadania i kolacje, bo plecy nie mają żadnego podparcia.
Hoker z oparciem rozwiązuje ten problem kosztem kilku centymetrów przestrzeni. W naszych modelach oparcie ma dwie formy: ażurowy krzyżak, który podpiera plecy i zachowuje lekką bryłę, albo łukowy tył przechodzący w zintegrowane podłokietniki. Ta druga wersja jest najbardziej komfortowa przy dłuższym siedzeniu i to od niej zaczyna większość osób szukających wygody.
Na hokerze stopy nie sięgają podłogi, więc muszą mieć własne podparcie. Podnóżek przejmuje ciężar nóg i decyduje o komforcie użytkowania bardziej niż grubość pianki. Bez niego nogi zwisają, a po kwadransie zaczyna to męczyć.
W naszych modelach tę rolę pełnią wzmocnione poprzeczki, które przy okazji usztywniają konstrukcję. To element, na którym tanie hokery oszczędzają najczęściej, a który przesądza o funkcjonalności mebla.
Czarny i biały to dwa najczęściej zamawiane wybarwienia i nie bez powodu. Biały hoker rozjaśnia małą kuchnię i znika przy jasnej zabudowie, przez co wnętrze wydaje się większe. Czarny działa odwrotnie: staje się graficznym akcentem i dobrze kontrastuje z drewnianym blatem albo jasnymi frontami.
Poza tymi dwoma kolorami dobieramy dowolny odcień, od naturalnego drewna po ciepły orzech. Nowoczesny hoker w czerni pasuje do frontów bezuchwytowych, biel do klasycznych i frezowanych, a odcień zgrany z zabudową porządkuje aranżację kuchni lepiej niż jakikolwiek dodatek. Nowoczesne hokery barowe najczęściej zamawiane są właśnie w czerni. Stylowe hokery rzadko biorą się z fantazyjnego kształtu, częściej z trafionego koloru.
Wyspa kuchenna to dziś najczęstsze miejsce dla hokerów. Zanim wybierzesz model, zmierz jej długość i sprawdź szerokość siedziska w danych technicznych. Do tego doliczamy kilka centymetrów luzu, żeby siedzące osoby nie ocierały się łokciami.
Przy wyspie dochodzi jeszcze jedna rzecz: miejsce na kolana. Jeśli wyspa ma zabudowane szafki od strony siedzeń, modele z oparciem trzeba wysunąć nieco dalej. Hokery do wyspy kuchennej najlepiej dobierać razem z krzesłami przy stole, w jednym wybarwieniu.
Wysokie krzesła barowe z oparciem są wygodniejsze przy dłuższym siedzeniu, a taborety i stołki barowe bez oparcia zajmują mniej miejsca i łatwiej chowają się pod ladą.
W barach i pubach wygrywają proste hokery, bo łatwiej je przestawiać i czyścić. W domu odwrotnie: skoro przy ladzie jada się codziennie, warto dopłacić do oparcia i podnóżka.
Hokery barowe z tworzywa sztucznego są tanie i lekkie, ale rysy w plastiku zostają na stałe. Hoker metalowy jest trwały i łatwy w utrzymaniu, choć bywa głośny i nieprzyjemnie chłodny w dotyku. Drewno daje cieplejszy ton, lepiej zgrywa się z zabudową i można je odnowić zamiast wymieniać.
Drewniane hokery są przy tym cięższe, co przy wysokim siedzisku przekłada się na stabilność. Lekki hoker łatwiej przewrócić, zwłaszcza gdy w domu są dzieci.
Hokery regulowane mają mechanizm podnoszenia i sprawdzają się tam, gdzie z jednego mebla korzystają osoby o różnym wzroście. Wadą jest metalowa kolumna, mechanizm do serwisu i wygląd bliższy fotelowi biurowemu niż wnętrzu domowemu.
Krzesła barowe obrotowe ułatwiają wsiadanie przy ciasnej wyspie, ale przy domowej ladzie stabilna konstrukcja zwykle wypada lepiej. Zamiast regulacji wysokości przycinamy nogi na stałe, pod konkretny wymiar. Efekt jest sztywny, cichy i nie wymaga serwisu.
Tapicerowane hokery są wygodniejsze, ale wymagają rozsądnego wyboru materiału. Tkanina z powłoką łatwoczyszczącą albo gęsty splot znoszą tłuszcz i rozlaną kawę znacznie lepiej niż delikatne obicia meblowe. Hoker tapicerowany w jasnym kolorze wygląda efektownie, jednak przy małych dzieciach praktyczniejsza bywa średnia szarość.
Designerski kształt cieszy przez pierwszy miesiąc, a wygoda przez kolejne lata, więc warto patrzeć na oba parametry naraz. Sam mebel wystarczy przecierać miękką, lekko wilgotną ściereczką, a rozlane płyny zetrzeć od razu.
Zamawianie u producenta ma tu praktyczne znaczenie. Wysokość, wybarwienie i tkaninę ustalamy pod konkretne wnętrze, a szeroki wybór wybarwień i tkanin pozwala trafić w każdą zabudowę. Produkujemy w Polsce, więc dostawienie brakującej sztuki czy naprawa nie wymagają czekania na dostawę zza granicy.
Jeśli kompletujesz wnętrze otwarte na jadalnię, ten sam model w jednym wybarwieniu obsłuży wyspę i stół, a wnętrze zachowa wizualną spójność.
Najczęściej 60 lub 65 cm. Różnica między siedziskiem a spodem lady powinna wynosić od 25 do 30 centymetrów.
Tak, do ustalonego minimum. Taka zmiana jest personalizacją, więc mebel nie podlega zwrotowi.
Z oparciem, jeśli przy ladzie jada się posiłki. Bez oparcia, jeśli hoker ma głównie chować się pod zabudową.
Tak, na podstawie próbki frontu albo zdjęcia zrobionego w świetle dziennym.
W hokerach stawiamy na stałą, sztywną konstrukcję. Obrotowe bazy znajdziesz w części modeli krzeseł.
Tak. Przy tej wysokości podparcie dla stóp jest niezbędne.