Krzesła drewniane do restauracji kupuje się na zupełnie innych zasadach niż te do domu. Jedno miejsce przy stoliku obsługuje kilkanaście osób dziennie, krzesło jest odsuwane setki razy w tygodniu i myte środkami, których w kuchni domowej nikt nie używa. Jako producent robimy je z litego drewna, z tapicerką dobraną pod natężenie ruchu w konkretnym lokalu.
Obciążenie na sali jest kilkukrotnie większe niż w mieszkaniu. Intensywne użytkowanie oznacza nie tylko ciężar gości, ale też codzienne przesuwanie po posadzce, uderzenia o nogi stołu i kontakt z detergentami. Do tego dochodzi wilgoć przy sprzątaniu i ryzyko uszkodzenia mechanicznego przy przestawianiu.
Dlatego na sali liczy się co innego niż w salonie. Krzesło ma być solidne i stabilne, a jego konstrukcja przewidywalna w naprawie. Trwałość bierze się tu z gatunku drewna i mocnych łączeń, bo to one przenoszą całe obciążenie.
Krzesła metalowe są lekkie i tanie w utrzymaniu, ale głośne i surowe w odbiorze. Krzesła z tworzyw sztucznych sprawdzają się w ogródkach, choć rysy w plastiku zostają na stałe i po sezonie widać, które siedziska były najczęściej zajmowane. Drewno ma tę przewagę, że elementy drewniane da się przeszlifować, zamalować i skręcić na nowo. Drewno jest w lokalach wyborem najbardziej uniwersalnym, a wersje tapicerowane dokładają komfort tam, gdzie goście siedzą dłużej.
Spotykane są też konstrukcje mieszane, drewniane i metalowe. Wychodzą taniej, ale są trudniejsze w serwisie, bo uszkodzonego spawu nie da się naprawić na miejscu.
Krzesło restauracyjne poznaje się po detalach, których gość nigdy nie zauważy. Liczy się przekrój nóg, sposób połączenia siedziska ze stelażem i to, czy oparcie jest wyprofilowane, czy tylko wygięte dla efektu. Ergonomia ma tu wymiar biznesowy: im wygodniejsze krzesło, tym dłużej gość zostaje przy stoliku.
Jakość wykonania sprawdza się najprościej przez podniesienie krzesła i sprawdzenie, czy nic się nie rusza. Stabilny mebel nie chwieje się przy wstawaniu i nie skrzypi po kilku miesiącach pracy na sali.
Tkanina jest tym elementem, który w lokalu zużywa się najszybciej. Do restauracji dobieramy materiały o wysokiej odporności na ścieranie, odporne na zabrudzenia i łatwe w czyszczeniu. Modele tapicerowane z powłoką zabezpieczającą znoszą rozlane wino czy tłuszcz znacznie lepiej niż zwykłe obicia meblowe.
Miękkie siedziska podnoszą komfort, ale wymagają regularnego czyszczenia. W lokalach z dużą rotacją gości część restauratorów wybiera krzesła tapicerowane tylko na siedzisku, z drewnianym oparciem, bo to skraca czas sprzątania sali.
Jeśli sala bywa przestawiana pod imprezy, ta funkcja staje się kluczowa. Krzesła można wtedy ustawić jedno na drugim i w kilka minut zwolnić przestrzeń pod bankiet albo sprzątanie. Krzesła bankietowe z prostą bryłą najłatwiej sztaplować, a przy okazji łatwiej je magazynować poza sezonem.
Nie każdy model ma taką możliwość, więc przy zamówieniu warto od razu o tym wspomnieć.
Wymagania różnią się między typami lokali, ale sprowadzają się do trzech parametrów: masy, szerokości i klasy tkaniny. Przy dużej rotacji liczy się lżejsza bryła, którą obsługa przesunie jedną ręką. Tam, gdzie gość zostaje na dłużej, zwraca się wygoda: podłokietniki i głębsze siedzisko. W pubach i barach najszybciej zużywa się wykończenie, więc twardsze wybarwienie i gęsty splot tkaniny znaczą więcej niż sama forma.
Do kawiarni i hoteli dobieramy zwykle krzesła spójne z resztą wyposażenia, bo w takich wnętrzach meble są częścią wizerunku, a nie tylko miejscem do siedzenia. Przy wysokich blatach dochodzą hokery i krzesła barowe, które warto zamawiać w tym samym wybarwieniu co krzesła przy stolikach.
Krzesła są jednym z najbardziej widocznych elementów wyposażenia restauracji. Klasyczne krzesła z profilowanym oparciem budują wrażenie elegancji, nowoczesne krzesła o prostej linii pasują do lokali minimalistycznych, a stylowe krzesła z wyrazistym rysunkiem drewna nadają sali charakteru.
Wybarwienie dobieramy pod wystrój restauracji, kolor podłogi albo blatów stołów. Estetyka i funkcjonalność nie muszą tu ze sobą konkurować, bo ten sam model w dwóch odcieniach pasuje do zupełnie innego wnętrza i innego designu sali.
Zamawianie bezpośrednio u producenta ma w gastronomii konkretne znaczenie. Wymiar, wybarwienie i tkaninę ustalamy pod konkretny projekt, a nie wybierasz z zamkniętego katalogu. Przy większych realizacjach dobieramy tkaninę pod natężenie ruchu, a przy projektach wnętrz utrzymujemy jedno wybarwienie w krzesłach, hokerach i pozostałych meblach.
Produkujemy w Polsce, więc serwis i dostawki nie wymagają czekania na kontener zza granicy, a poprawkę czy brakującą sztukę da się dorobić. To argument, dla którego restauratorzy coraz częściej szukają polskich producentów zamiast katalogów importowych.
Tak, pod warunkiem mocnych łączeń i tkaniny o wysokiej odporności. Lite drewno łatwiej też naprawić niż konstrukcje spawane.
Materiał o wysokim parametrze ścieralności, odporny na zabrudzenia i dopuszczony do intensywnego użytkowania. Dobieramy go pod konkretny lokal.
Tak, jeśli przy pierwszym zamówieniu ustalimy dokładne wybarwienie i tkaninę.
Część modeli tak. Przy zapytaniu warto od razu zaznaczyć, że ta funkcja jest potrzebna.
Tak. Utrzymujemy wtedy jedno wybarwienie w całym zestawieniu mebli, od krzeseł po hokery.